Prawidłowe odczytywanie mowy ciała psa stanowi fundament bezpiecznej opieki i profilaktyki problemów behawioralnych. Psy nie posługują się mową werbalną, lecz skomplikowanym systemem sygnałów wizualnych, które komunikują ich stan emocjonalny. Ignorowanie subtelnych oznak dyskomfortu prowadzi często do eskalacji zachowań obronnych.
Pierwszymi wskaźnikami napięcia są tak zwane sygnały uspokajające i stresowe. Należą do nich częste oblizywanie nosa, ziewanie poza kontekstem zmęczenia, odwracanie głowy od bodźca, nagłe węszenie podłoża czy otrzepywanie się jak po kąpieli. W ten sposób pies próbuje rozładować napięcie i zakomunikować potrzebę zwiększenia dystansu.
W miarę narastania presji ciało psa zesztywniewa, źrenice ulegają rozszerzeniu, a spojrzenie staje się nieruchome, ukazując twardówkę oka. Pojawić się może ziajanie z mocno cofniętymi kącikami warg oraz drżenie mięśni. Są to wyraźne sygnały alarmowe świadczące o wejściu w stan ostrego stresu.
Zadaniem opiekuna jest uważna obserwacja i natychmiastowe wsparcie zwierzęcia poprzez wycofanie go z trudnej sytuacji. Niezauważanie komunikatów uspokajających zmusza psa do sięgnięcia po silniejsze środki wyrazu, takie jak warczenie, markowanie ataku czy ugryzienie.