Pogoń za uciekającymi obiektami, takimi jak rowerzyści, biegacze, samochody czy hulajnogi, jest częstym problemem spacerowym. U podstaw tego zachowania leży łańcuch łowiecki, czyli wrodzony zespół zachowań drapieżnika, w którym szybki ruch automatycznie wyzwala sekwencję namierzenia, wpatrywania się i pogoni. U wielu ras pasterskich i myśliwskich predyspozycja ta jest szczególnie silna.
W warunkach miejskich pogoń może mieć również podłoże lękowe. Zbliżający się z dużą prędkością, hałaśliwy obiekt wywołuje niepokój, a reakcja pogoni pojawia się w momencie, gdy intruz mija psa i oddala się. Pies odnosi wówczas wrażenie, że to jego gwałtowna reakcja odpędziła zagrożenie, co błyskawicznie wzmacnia nawyk.
Trening wymaga natychmiastowego przerwania samonagradzającego się procederu poprzez zabezpieczenie psa smyczą. Niedopuszczenie do gonitwy jest warunkiem koniecznym, gdyż każde udane zerwanie się do biegu wyrzuca do krwioobiegu dopaminę i utrwala schemat neurobiologiczny.
Praca z psem polega na nauce rezygnacji z wpatrywania się w szybko poruszające się obiekty z dużej odległości. Zastąpienie pogoni skupieniem na przewodniku, zabawą w szarpanie czy węszeniem w trawie pozwala przekierować popęd łowiecki na kontrolowane i bezpieczne formy aktywności.